Smaki PRL-u, nieco zapomniane, wracają obecnie do łask. Chętnie zajadamy się tatarem wołowym, pampuchami czy klasyczną babką ziemniaczaną. Dania rodem z lat 80 możemy wykorzystać dla urozmaicenia codziennego menu, lecz wiele osób włącza je również w jadłospis na imprezę w stylu PRL. O których z nich zdecydowanie warto sobie przypomnieć, powracając do smaków dzieciństwa?
Przygotowujesz imprezę w stylu PRL? Poznaj jadłospis, który zaskoczy gości!
- klasycznej sałatki jarzynowej - przygotowuje się ją na bazie jajek, ziemniaków oraz warzyw, na których gotowaliśmy rosół,
- fasolki po bretońsku - możemy zaserwować ją w ramach ciepłej kolacji,
- śledzi w śmietanie - i to nie tylko na imprezę ostatkową,
- kotletów z jajek bądź mortadeli - klasyczna mortadela dla wielu może być dziś nieapetyczna, jednak z powodzeniem możemy zastąpić ją jajkami,
- bloku czekoladowego,
- kogel mogel z kakao - idealne na deser.
Zakąski PRL - „zimne nóżki”, czyli klasyczny galert uwielbiany przez Polaków
Zakąski PRL to przede wszystkim zimne nóżki, które do dziś królują na wielu polskich stołach podczas imprezy. Tradycyjnie małą porcję galertu mięsnego serwowało się z kieliszkiem dobrze schłodzonej wódki, a zestaw ten nazywano potocznie "lornetką z meduzą". Dziś wiele barów, serwujących dania z lat 80, chętnie przyjmuje właśnie taką nazwę. Sekret przygotowania smacznych zimnych nóżek polega na ich długim gotowaniu, najlepiej na wolnym ogniu. Przez ten czas wygotuje się z nich kolagen, a galaretka zastygnie bez konieczności dodawania żelatyny. Ponadto, wydobędziemy z mięsa prawdziwy aromat i smak. W tradycyjnej wersji do galertu mięsnego nie dodaje się nic, poza przyprawami. Z czasem zimne nóżki zaczęto nieco ulepszać, na przykład dodając do nich warzywa, jednak smakosze zgodzą się z tym, że to właśnie najprostsze rozwiązanie okazuje się w tym przypadku najskuteczniejsze.
Tatar wołowy z żółtkiem – ulubione danie kulinarnych koneserów
Jadłospis PRL, zwłaszcza imprezowy, bazował na tatarze wołowym, który podawany był z żółtkiem jajka. Warto mieć na uwadze, że w czasach PRL mięso było towarem deficytowym, dlatego tatar uznawany był za danie wręcz ekskluzywne. Dziś nie cieszy się już taką popularnością jak kiedyś, gdy wręcz zajadano się nim, popijając kieliszkiem wódki. Danie należało przygotować z mięsa wołowego, jednak problem pojawiał się w momencie, gdy było ono niedostępne. Obecnie nie mamy żadnego problemu z jego zakupem, jednak za PRL bywało nieco inaczej. Wtedy też nasze babcie radziły sobie, używając mięsa wieprzowego i dodając do niego koncentrat z buraka, aby potrawa nabrała odpowiedniego koloru. Tatar podaje się z żółtkiem jajka, w towarzystwie drobno pokrojonej cebulki oraz grzybków marynowanych.








