Z ziemi irlandzkiej, do szkockiej
Najpopularniejszy pogląd głosi, że whisky pochodzi z Irlandii, gdzie mnisi pędzili trunek pod nazwą aqua vitae (woda życia) – i to już w VII wieku! Początkowo uzyskiwana z destylacji produktów fermentacji owoców mikstura była używana do celów leczniczych. Nasi przodkowie używali jej przy problemach, takich jak kolka, ale uważano, że pomaga ona także w bardziej skomplikowanych przypadkach, takich jak paraliż czy ospa.
Dwieście lat później receptura dotarła do Szkocji, gdzie powstający z jęczmienia napój coraz częściej był spożywany w celach rekreacyjnych, a jego medyczne zastosowanie zaczęło schodzić na drugi plan. W XVII wieku potencjał whisky został dostrzeżony przez władze Irlandii i Szkocji, a na jej produkcję zaczęły być nakładane coraz wyższe podatki. Dlatego też produkcja stopniowo zaczęła się przenosić do podziemia i nielegalnych gorzelni, a niejeden pogląd głosił, że już wkrótce whisky może przejść do historii.
Szkodnik i prohibicja
W roku 1823 podatkowe obciążenia zostały istotnie zmniejszone, a wprowadzenie tzw. destylacji ciągłej umożliwiło rozpoczęcie produkcji na skalę przemysłową. Swoją popularność whisky zawdzięcza także zbiegowi okoliczności. Działanie szkodnika – filoksery – spustoszyło winnice we Francji, a w miejsce popularnego koniaku, na stołach w całej Europie i Ameryce coraz częściej pojawiała się właśnie whisky.
Wielkim ciosem dla branży produkującej whisky była natomiast wprowadzona w USA prohibicja. Większość gorzelni w Irlandii i Szkocji upadła, a po ponownym otwarciu amerykańskiego rynku, dominującą pozycję zdobyły trunki wytwarzane w Szkocji. Dlatego tak popularna w Stanach Zjednoczonych jest dzisiaj szklanka szkockiej whisky – dla smakoszy wyłącznie z lodem. Oczywiście inne kraje, które zaangażowały się w produkcję whisky, przekonują, że to właśnie ich receptura jest najdoskonalsza na całym świecie.
Kultura picia whisky
Oczywiście ile osób tyle opinii, ale także w przypadku spożywania alkoholi istnieją pewne kanony, których można (choć wcale nie trzeba) przestrzegać. Jednym z częściej poruszanych tematów jest mieszanie whisky z innymi napojami, w tym na przykład z colą czy wodą mineralną. Jak do tej kwestii podchodzą eksperci?
Dominujący pogląd głosi, że picie alkoholu powinno sprawiać przyjemność - oczywiście nie przesadzając przy tym z jego ilością. Dlatego dodanie do whisky coli nie musi być odbierane jako zniewaga czy brak szacunku do tego napoju. Czasami jakość trunku jest na tyle niska, że dodanie czegoś "ekstra" jest wręcz dla niego wybawieniem.




