Zacznijmy od odrobiny historii. W dniu 30 stycznia 2018 prezydent zdecydował się na podpisanie ustawy, która w znaczny sposób ogranicza handel w niedziele i święta. Tworzenie projektu ustawy, jego losy w sejmie oraz konsultacje społeczne były wówczas na ustach wszystkich osób, które interesowały się bieżącymi sprawami społecznymi i politycznymi
Już od początku zakaz handlu w niedziele był motywowany kwestiami stricte społecznymi. Pracownicy mają prawo do odpoczynku w niedziele, która powinna być w całości poświęcona rodzinie. Najważniejsze osoby w Państwie w bardzo pozytywny sposób odnosiły się do tej zmiany, komentując ją jako powrót do normalności oraz zmiana na lepsze w obszarze traktowania pracowników.
Zmiany w prawie były wprowadzane stopniowo już od 2018 roku. W roku wprowadzenia ustawy wybrano średnio dwie niedziele w miesiącu, w których placówki handlowo-usługowe były otwarte na starych zasadach oraz dwie, w których pozostawały nieczynne. Z czasem jednak zredukowano liczbę niedziel handlowych nawet do 7, czego dowodem był rok 2020.
Zakaz handlu w niedziele to już fikcja
Gazetki promocyjne - aktualne oferty
Fakt przyjęcia ustawy w sejmie nie przekreślił jednak szans na wykonanie drobnych zakupów w sklepie spożywczym. Zgodnie z pierwotnym rozporządzeniem, małe sklepy spożywcze mogły być otwarte w niedzielę pod warunkiem jednak, że były one prowadzone tego dnia przez właściciela lub osobę z rodziny, która pomaga właścicielowi w obsłudze klientów.
Dodatkowo konstrukcja ustawy przewiduje również możliwość otwarcia tych sklepów, które dodatkowo świadczą usługi pocztowe. Ten zapis stanowi już od dawna zielona światło dla wielu sieci spożywczych, które ochoczo przybierają również postać placówek pocztowych. Choć niedziele handlowe 2021 są ułożone w sposób równie restrykcyjny, co rok temu, przechadzając się tego dnia dowolną ulicą w większym mieście, z powodzeniem napotkamy otwarte sklepy takich sieci, jak Żabka, Groszek, Lewiatan, Stokrotka Express, Top Market czy Abc.
To jednak nie koniec. Największe sieci supermarketów i ich rzecznicy prasowi ogłosili, że również otworzą część swoich sklepów w niedziele. Rozpoczęło się od Biedronki, poprzez placówkę pocztową Kaufland, aż po Lidl, który we wrześniu ze względu na rozwój usług pocztowych również pozostanie czynny w niedziele. W praktyce oznacza to jedno - praktycznie wszystkie liczące się na rynku sieci supermarketów będą otwarte również w niedziele. Nie dotyczy to wprawdzie wszystkich placówek, jednak z łatwością znajdziemy listę otwartych placówek w niedziele na przykładzie Intermarche.
Sklepom już będzie trudniej udawać niedzielną pocztę
Tak potężny ruch ze strony największych sieci handlowych nie umknął uwadze władz. Bezpośrednio po oświadczeniu rzecznika prasowego sieci Kaufland o decyzji otwarciu się w niedzielę, politycy Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali się zaostrzyć prawo i załatać pewne dziury w ustawie, które coraz śmielej są wykorzystywane przez całą branżę handlową i usługową.
O jakiej nowelizacji ustawy mowa? Zgodnie z projektem sklep będzie miał prawo prowadzenia działalności w niedziele niehandlowe, pod tym jednak warunkiem, że rodzaj działalności pocztowej w niedzielę będzie przeważający. Dotychczas żadne warunki nie były konieczne - sklep rozszerza swoją działalność o usługi pocztowe i otrzymuje zielone światło do działania w niedziele. Jeśli jednak ustawa przejdzie przemianę i warunkiem będzie konieczność uzyskania ponad 50% wpływów z tytułu działalności pocztowej, może to utrudnić kwestię "fikcyjnego" świadczenia usług pocztowych przez wszystkie duże sieci handlowe.
Tuż przed 4 falą - zmiany i zakaz handlu był banalny do obejścia Warto podkreślić, że furtka w postaci placówek pocztowych to zaledwie jeden ze sposobów na sprytne ominięcie zakazu handlu w niedziele. Sztandarowym przykładem może być wprowadzenie usług medycznych, co o dziwo również zostało wykorzystane między innymi przez sieć sklepów Żabka. W jaki sposób? Żabka oferuje swoim klientom zakup voucherów, które uprawniają do telekonsultacji ze specjalistą, bądź regularnej wizyty w gabinecie między innymi alergologa, dermatologa, laryngologa czy ortopedy.
To jednak nie wszystko. Kolejnym wyłączeniem jest możliwość sprzedaży świeżych ryb. To kolejny ze sposobów na to, by wszystkie liczące się na rynku sieci handlowe mogły z czystym sumieniem otworzyć swoje placówki w każdą niedzielę w roku. Jak więc widać, usługi pocztowe to zaledwie jedna z wielu możliwości, by w banalny sposób obejść ustanowiony kilka lat temu zakaz handlu.
Dane i wyliczenia ekspertów - niemal połowa sklepów spożywczych otwartych w każdy ostatni dzień tygodnia
Wszelkie obejścia w prawie są chętnie wykorzystywane nie tylko przez właścicieli małych sklepów spożywczych, ale również przez prawie wszystkie sieci handlowe w Polsce. Efekt? Niedziela handlowa dla osoby nierozpoznanej w harmonogramie będzie teraz trudna do odróżnienia od niedzieli niehandlowej, ustawowo obarczonej zakazem sprzedaży. Zgodnie z wyliczeniami ekspertów już ponad 50% sklepów spożywczych jest otwartych w każdą niedzielę. Wystarczy stwierdzenie, że ponad 10 tysięcy sklepów w Polsce omija zakaz handlu, wykorzystując jeden z popularnych sposobów. Czy najnowsza nowelizacja ustawy zmieni ten stan rzeczy? Pozostaje nam poczekać na rozstrzygnięcie.




