Nowy konkurent dla Lidla i Biedronki?

2019-06-10

|

Sieci handlowe

Nowy konkurent dla Lidla i Biedronki?

Według medialnych doniesień, już wkrótce na naszym rynku może pojawić się nowy gracz, którego ambicją będzie nawiązanie walki o klientów z Biedronką czy Lidlem. To rosyjska sieć handlowa, która działa pod szyldem Svetofor, ale w Polsce będzie prawdopodobnie używać nazwy Mere. Jej model biznesowy to tzw. twardy dyskont.

Pojęcie twardego dyskontu oznacza rezygnację z kolorowych i różnorodnych opakowań, na rzecz jednolitych i podobnych do siebie pudełek. Dodatkowo produkty w takich sklepach nie są rozkładane na półkach, a klienci wkładają je do koszyków bezpośrednio z palet. Taki model pozwala na osiągnięcie istotnych oszczędności, które następnie mogą przełożyć się na ceny.

To już było?

Zbliżony model działalności wdrażała na początku swojej działalności największa dzisiaj sieć dyskontowa, czyli Biedronka. Nieład, porozrzucane opakowania i palety wewnątrz sklepu, to jednak dosyć odległa przeszłość. Od tamtego czasu nasz rynek handlowy mocno się zmienił, a portugalska sieć oraz jej główny konkurent, czyli Lidl, zdecydowanie bardziej przypominają dzisiaj supermarkety.

Dbałość o ekspozycję produktów, odświeżanie wyglądu sklepów oraz wprowadzanie kolejnych udogodnień wynikają z rosnących potrzeb klientów. Oczywiście ten medal ma także swoją drugą stronę – wraz z rosnącymi kosztami funkcjonowania sklepów, także nasze rachunki za zakupy stają się nieco wyższe. Można jednak odnieść wrażenie, że to koszt, który w większości jesteśmy chętni ponieść.

Czy Mere odniesie sukces?

Póki co nie ma jeszcze w pełni potwierdzonych informacji, które przesądzałyby w jaki sposób nowa sieć będzie chciała zawojować polski rynek handlowy. Z wielu informacji pojawiających się w mediach wyłania się jednak obraz sklepu, który będzie koncentrował się na produktach o dłuższym terminie przydatności do spożycia, stosunkowo ograniczonym asortymencie i bardzo skromnym wystroju.

Taka oferta nie pozwoli zapewne w pełni zaspokoić naszych zakupowych potrzeb, ale może być ciekawym uzupełnieniem dla oferty sklepów już istniejących w Polsce. Warunkiem będzie jednak zaoferowanie na tyle atrakcyjnych cen, które zachęcą do zakupów szeroką grupę kupujących. To jednak będzie możliwe tylko wtedy, gdy będzie za tym podążała także odpowiednia jakość wyrobów.

Wszystkie karty zostaną odkryte prawdopodobnie już w lipcu, kiedy to ma zacząć działać pierwszy sklep Mere. Na jego lokalizację prawdopodobnie została wybrana Częstochowa, ale pewne jest pojawienie się placówek rosyjskiej sieci także w innych miastach w Polsce. Nie wiadomo jednak czy skoncentruje się ona w swoim rozwoju na wybranych regionach czy od razu będzie starała się zaznaczyć swoją obecność w całym kraju. Jedno jest pewne – nowy gracz powinien zaostrzyć konkurencję, a to może oznaczać cenową wojnę. Przynajmniej w krótkim okresie, z korzyścią dla klientów.