To właśnie dynamiczny rozwój technologii, upowszechnienie się szybkiego internetu oraz zmiana pokoleniowa sprawiły, że dla wielu z nas smartfon to główny asystent zakupowy. Pokolenie Z oraz Millenialsi naturalnie preferują środowisko mobilne, a pandemia COVID-19 drastycznie przyspieszyła cyfryzację handlu. Cyfrowe rozwiązania stały się synonimem wygody i ekologii – w końcu korzystając ze smartfona, rezygnujemy z papierowych ulotek na rzecz idei less waste.
Jak smartfon stał się naszym osobistym asystentem zakupowym?
Współczesne oprogramowanie handlowe to już nie są tylko uproszczone wersje stron internetowych. Stały się one pełnoprawnym punktem styku na linii marka-klient. Kiedy planujesz domowe menu i chcesz sprawdzić, gdzie znajdziesz masło na najdogodniejszych warunkach, odruchowo sięgasz po telefon. Twój wirtualny asystent pozwala Ci szybko zaplanować listę sprawunków, zlokalizować najbliższy sklep i uniknąć marnowania żywności poprzez przemyślane zarządzanie koszykiem. Smart shopping z poziomu ekranu telefonu to nasza nowa, codzienna rzeczywistość, która pozwala chronić finanse przed inflacją.
Do jakich celów najczęściej wykorzystujemy aplikacje w naszych telefonach?
Początkowo instalowaliśmy programy konkretnych sklepów, by mieć pod ręką wirtualną kartę stałego klienta. Z biegiem czasu ich funkcjonalność znacznie się poszerzyła. Użytkownicy logują się do swoich ulubionych środowisk zakupowych bardzo często – wielu z nas robi to każdego dnia, a duża część konsumentów zagląda do nich przynajmniej kilka razy w tygodniu.
Badania rynkowe, w tym dane firmy Komputronik, bardzo precyzyjnie pokazują, po co najczęściej sięgamy po smartfona w kontekście planowania wydatków. Okazuje się, że to właśnie research i weryfikacja dostępności grają pierwsze skrzypce w naszych codziennych nawykach:
- Aż 75,88% użytkowników otwiera aplikacje głównie po to, aby analizować oferty rynkowe i upewniać się, gdzie dany produkt można zdobyć najkorzystniej.
- Prawie połowa ankietowanych (46,09%) poszukuje w nich szczegółowych informacji technicznych przed podjęciem ostatecznej decyzji.
- Zbliżony odsetek osób (45,82%) sprawdza za ich pomocą dostępność towaru w lokalnych placówkach oraz śledzi bieżący status złożonego wcześniej zamówienia.
Dlaczego dedykowane aplikacje wygrywają ze zwykłymi stronami internetowymi?
Kluczem do sukcesu mobilnych rozwiązań jest niesamowita wygoda i brak technicznych barier. Kiedy wchodzisz na stronę sklepu przez przeglądarkę, często musisz od nowa wpisywać hasła, akceptować zgody i tracić cenny czas na ładowanie się grafik. Dedykowane programy omijają ten problem – automatycznie uzupełniają dane adresowe, integrują się z nowoczesnymi metodami płatności (jak portfele elektroniczne czy biometria) i ładują się ułamek sekundy. Aż 79,78% badanych uważa intuicyjny, prosty interfejs za największą zaletę tego rozwiązania.



